Lukasz Pokora
Kochany Braciszku!
Trudno zacząć, choć chciałoby się powiedzieć bardzo wiele. Żadne słowa nie wyrażą bólu jaki
czuję ja, rodzina i bliscy Twojemu sercu.
25 grudnia 2023 r. po godzinie 22:00 zatrzymał się czas. Wiadomość o Twoim odejściu
wywróciła nam życie. Czy to naprawdę się wydarzyło? Czy w tym życiu ziemskim już się nie spotkamy,
nie przytulimy, nie porozmawiamy?
Ciężko przyjąć, że był w tym jakiś sens. Pozostaje nam teraz tylko pozwolić Ci odejść, abyś
mógł żyć szczęśliwie w Niebie.
Dziękuję Ci, że mogłam być Twoją siostrą. To zaszczyt mieć tak wspaniałego i wartościowego
brata. Duma mnie rozpiera na samą myśl, że miałam szczęście dorastać, żyć przy Tobie i patrzeć jakim
stajesz się człowiekiem i jak realizujesz swoje marzenia. Jesteś wzorem najlepszego brata, syna,
wnuka, szwagra, przyjaciela, trenera i oczywiście piłkarza (Dla mnie byłeś najlepszym piłkarzem).
Zawsze byłeś przy mnie w chwilach radości i smutku. Byłeś moim najlepszym przyjacielem.
Brakuje mi naszych rozmów do późna i telefonów od Ciebie z zapytaniem „co tam?”. Ty nigdy mnie
nie oceniałeś, zawsze cierpliwie wysłuchałeś. Jako starszy brat potrafiłeś być wspaniałym
nauczycielem życia i opiekunem. Dzięki Tobie byliśmy rodzeństwem do naśladowania – tak powinno
wyglądać każde.
Twoja miłość i troska o najbliższych pozostanie w naszej pamięci na zawsze.
_____________________________________________________________________________________________________________
Kim dla nas – Kurpika był Łukasz?
Jeśli mielibyśmy odpowiedzieć jednym słowem, to powiedzielibyśmy, że „Legendą”, ale to
słowo nie potrafi w pełni oddać Jego zasług i tego kim dla nas był.
Łukasz już jako młody zawodnik wykazywał się dużą ambicją, umiejętnościami i
zaangażowaniem. To zawodnik, który był liderem w szatni i na boisku. Jako trener cały czas żył
Kurpikiem, poświęcał swój czas rozmyślając nad kolejnymi treningami, taktykami, meczami i planami
na przyszłość zespołu. Dla wielu z nas był mentorem, który zarażał swoją największą pasją – piłką
nożną, był świetnym kolegą, z którym można było porozmawiać na wszystkie tematy. Choć tak
naprawdę dla większości z nas był przyjacielem, na którego zawsze mogliśmy liczyć.
Zapamiętamy Łukasza jako brata, kogoś bliskiego, po prostu członka rodziny.
_____________________________________________________________________________________________________________
Łukasz był wyjątkowy, zarażał pozytywną energią ,znam takich dla których był idolem (Franio).
Był człowiekiem z pasją ,kochał życie , ludzi ,kochał piłkę nożną -to była miłość od dziecka .
Już w kołysce miał piłkę .
Jak to napisał ks. Kaczkowski -Jego życie było na wielkiej petardzie.
Była Wiara , Piłka i Miłość.
Łukasz kochał , kochał swoją mamę -która nauczyła go dążyć do celu , którą nazywał Siłaczką...
Kochał siostrę ,swoją siostrzyczkę ,którą całe życie miał pod skrzydełkiem ,
i dbał o nią jak o najcenniejszy kwiat-żeby mogła kwitnąć .
Kochał ojca ,który zaszczepił w nim miłość do sportu .
To była pasja która łączyła całą rodzinę.
Każdy wiedział że dla niego największa radość to coś co wiąże się z piłką.
Pamiętam jak dostał korki od swojej chrzestnej Eli ,-cieszył się jak dziecko.
Łukasz był bardzo dobrym i jednocześnie skromnym człowiekiem ,
wszystko ,całe dobro robił po cichu i bezszelestnie .
Uwielbiał pomagać i pomagał ,bez proszenia ,sam z siebie.. siał dobro ,
był jak taki dobry duszek świetlik ,rozjaśniał życie tym ,których spotykał na swojej drodze .
O Łukaszu ciężko napisać w kilku zdaniach ,o nim można pisać tomy .
Całe Jego życie było świadectwem miłości ,miłości do drugiego człowieka .
Kochał i był kochany...
Był Światłem i Miłością tak jak w czytaniu-
MIŁOŚĆ NIGDY NIE USTAJE ,i zawsze będzie w naszych sercach i w naszej pamięci.
Tak w każdym miejscu i o każdej dobie...
Gdziem z Tobą płakał gdziem się z Tobą bawił...
Wszędzie i zawsze będę Ja przy Tobie...
Bom wszędzie cząstkę mej duszy zostawił...
_____________________________________________________________________________________________________________
Kochany...
Mówiłeś że jestem Twoim Puzlem ,a ja że Ty jesteś szyty na miarę...
Byłeś Miłością mojego życia i najlepszym przyjacielem ,
Mieliśmy zdobyć wspólnie jeszcze tyle szczytów...
Mogłam z Tobą porozmawiać o wszystkim .
Wiele nocy przegadaliśmy do białego rana .
Często razem tak się śmialiśmy że potem bolały nas brzuchy.
Miałeś wspaniałe poczucie humoru ,
Cały byłeś cudowny i wyjątkowy..
Byłeś troskliwy i kochający... po prostu BYŁEŚ.
Dziś wiem że warto mieć marzenia,
Byłeś moim spełnionym marzeniem..
Moją bajką..
Dziękuję CI za wszystko ,za każdą minutę spędzoną razem ,
za każdą czułość...
Za to że przypomniałeś mi ile jestem warta.
Co bym nie napisała to wszystko będzie za mało.
To był dla mnie zaszczyt być Twoją dziewczyną.
Łukasz ,kocham Cię bardziej niż wczoraj ,ale mniej niż jutro..
Kocham Cię tak bardzo że czasem nie wiem jak dalej żyć..
Prowadż mnie mój Aniołku prostymi ścieżkami ,
żebyś zawsze był ze mnie dumny , patrząc gdzieś z góry.
_____________________________________________________________________________________________________________
Lukasz’s life, in a printed book
We design every page from Lukasz’s 90 photos. Make it yours, then order a copy for everyone who loved Lukasz.
The world Lukasz knew
Family milestones in gold, history for context
Be the first to share a memory
No account needed. Have one? Sign in
Help manage Lukasz's memorial
Family members and close friends can help add photos, stories and moments from Lukasz's life. Ask the family to add you.
Sign in to ask